Spółka z o.o. działająca w branży transportu drogowego od ponad 10 lat - flota kilkunastu ciągników siodłowych, stałe kontrakty z zachodnimi spedytorami, kilkudziesięciu pracowników. Gdy w 2023 roku koszty leasingów i kredytów zaczęły przerastać przychody, a banki odmówiły refinansowania, zarząd stanął przed wyborem: czekać i ryzykować upadłość, albo działać. Wybrał działanie i trafił do nas.
Branża transportu drogowego w ostatnich latach przeszła przez jeden z najtrudniejszych okresów w swojej historii. Drastyczny wzrost cen paliwa, skokowy wzrost płacy minimalnej, rosnące koszty ubezpieczeń i serwisu pojazdów, a do tego nadpodaż usług transportowych spowodowana wejściem na rynek tanich przewoźników ze wschodu. Wszystko to zmuszało firmy do obniżania stawek frachtowych przy jednoczesnym wzroście kosztów operacyjnych.
Nasz klient rozwijał flotę w latach 2018–2021, finansując zakup nowych ciągników siodłowych i naczep kredytami bankowymi i leasingami. Decyzja była uzasadniona: stawki frachtowe były wysokie, kontrakty długoterminowe, perspektywy optymistyczne. Kiedy jednak rynek się odwrócił, miesięczne zobowiązania leasingowe i kredytowe stały się nie do udźwignięcia przy jednoczesnym spadku rentowności zleceń.
Firma próbowała negocjować z bankami restrukturyzację kredytów. Bezskutecznie. W momencie zgłoszenia się do nas całkowite zadłużenie spółki wynosiło 1 890 000 zł w podziale na bank finansujący zakup floty, trzy firmy leasingowe i kilku kontrahentów. Wartość majątku, głównie tabor samochodowy, oszacowano na około 1 100 000 zł.
Po szczegółowej analizie finansowej i prawnej spółki zdecydowaliśmy się na przyspieszone postępowanie układowe. Kluczowym argumentem był czas: zbliżały się terminy kolejnych rat leasingowych, a leasingodawcy sygnalizowali gotowość do wypowiedzenia umów i odbioru pojazdów. Utrata ciągników oznaczałaby natychmiastowe zatrzymanie działalności i brak jakichkolwiek przychodów, co z kolei przekreśliłoby szanse na zawarcie jakiegokolwiek układu z wierzycielami.
Negocjacje z wierzycielami wymagały indywidualnego podejścia do każdej grupy. Bank jako wierzyciel zabezpieczony hipoteką na nieruchomości spółki oczekiwał szczegółowej analizy zdolności spłaty w perspektywie 5 lat. Firmy leasingowe, każda z inną polityką restrukturyzacyjną, wymagały odrębnych negocjacji i propozycji dopasowanych do ich wewnętrznych procedur. Kluczowym argumentem we wszystkich rozmowach było jedno: działająca flota generuje przychody pozwalające na spłatę układu, a odebrane pojazdy nie generują nic.
| Wyniki restrukturyzacji: | Przed restrukturyzacją | Po restrukturyzacji |
|---|---|---|
| Całkowite zadłużenie | 1 890 000 zł | 1 468 000 zł |
| Umorzona kwota | — | 422 000 zł |
| Odsetki i opłaty dodatkowe | Narastające | Umorzone w całości |
| Umowy leasingowe | Zagrożone wypowiedzeniem | Utrzymane w mocy |
| Flota samochodowa | Zagrożona odbiorem | Chroniona i operacyjna |
| Miesięczne raty | Niemożliwe do realizacji | Dostosowane do przychodów spółki |
| Okres ochronny (wstrzymanie płatności) | — | 14 miesięcy |
ProPrawni Sp. z o.o.
Krasińskiego 29, 40-019 Katowice
Rosnące koszty paliwa, leasing floty zaciągnięty w innych realiach rynkowych, spadające stawki frachtowe, odmowa refinansowania przez bank - to scenariusz, który w ostatnich latach dotknął wiele firm transportowych w Polsce. Każda sprawa jest inna, ale jedno jest wspólne: im szybciej zarząd podejmie działanie, tym więcej opcji pozostaje na stole. Flota, której leasingodawca jeszcze nie odebrał, to flota, która może zarabiać i spłacać układ.Jeśli Twoja firma zmaga się z podobnymi problemami, skontaktuj się z nami. Bezpłatnie przeanalizujemy sytuację i powiemy wprost, czy i jak możemy pomóc.
• Praktyka
Umorzenie 22% zadłużenia! Ponad 420 000 złotych, których spółka nie musi spłacać. Każda ciężarówka w tej flocie generowała dług, teraz generuje tylko przychód.
To był absolutny priorytet całego postępowania. Bez ciągników siodłowych firma transportowa nie istnieje: nie ma czym realizować zleceń, nie ma przychodów, nie ma możliwości spłaty czegokolwiek. Wstrzymanie egzekucji i zakaz wypowiadania umów leasingowych od pierwszego dnia postępowania pozwoliły spółce kontynuować działalność bez żadnych zakłóceń operacyjnych. Kierowcy pracowali, zlecenia były realizowane, faktury wystawiane.
Kredyty i leasingi generowały nie tylko kapitał do spłaty, ale też narastające odsetki, opłaty za opóźnienia i prowizje. Układ przewidywał ich całkowite umorzenie. Spółka wie dokładnie, ile spłaci i kiedy, bez ryzyka niespodzianek.
Od momentu złożenia wniosku do sądu do upływu karencji przewidzianej układem spółka nie regulowała zobowiązań objętych postępowaniem. To ponad rok, w którym środki pochłaniane wcześniej przez raty mogły zostać przeznaczone na bieżące koszty operacyjne: paliwo, serwis, wynagrodzenia i odbudowę płynności finansowej.
Transport drogowy charakteryzuje się stosunkowo równomiernym przepływem przychodów przez cały rok, co ułatwiło konstruowanie harmonogramu spłat. Raty zostały ustalone na poziomie realnym do utrzymania nawet przy sezonowych wahaniach zleceń, bez ryzyka, że jeden gorszy miesiąc zachwieje całym układem.
Zmniejszenie zadłużenia o ponad 220 tysięcy złotych
Dostosowanie rat do możliwości finansowych Klienta
Uzyskanie karencji spłaty